fbpx

Weź ciepłą herbatę i usiądź wygodnie w fotelu, bo przygotowałam dla Ciebie 10 lekcji z okazji urodzin i na dziesięciolecie mojego rozwoju osobistego i duchowego. To moja mądrość życiowa na dziś. Wierzę, że wyciągniesz z niej również coś dla siebie.

Moje urodziny były prawie miesiąc temu 

Niecodziennie kończy się 27 lat, więc tamtego dnia pomyślałam, że to dobry czas na podsumowanie. I że zrobię je dla siebie i podzielę się tym na blogu.

Pomyślałam i usiadłam do realizacji… Spisanie tego, okazało się jednak bardzo trudne. Bo niemal za każdą z tych lekcji kryją się lata moich doświadczeń i przemyśleń. Jak oddać ich istotę w kilku prostych zdaniach, by nie otrzeć się o banał?

Mam nadzieję, że w jakimś stopniu mi się to udało i że z mojej życiowej mądrości na dziś, Ty również wyciągniesz coś dla siebie.

1. WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA

Aktualnie wszyscy jak jeden mąż, niemal zostaliśmy postawieni przed radykalną zmianą. Dla każdego z nas epidemia koronawirusa ma inny wymiar, ale zmian zarówno w Twoim, jak i moim życiu było już wiele.

Spójrz wstecz, popatrz na drogę, którą już przeszłaś. Wylałaś wiadro łez, śmiałaś się do rozpuku, pewnie nie raz krzyczałaś ze złości. Odeszli ludzie, pojawili się nowi, zmieniły się okoliczności… Przeszłość jest już tylko wspomnieniem. Za 10 lat tak samo spojrzysz na swoją teraźniejszość.

Przemijają chwile radości i momenty bezradności…

Ponieważ ciągła zmienność leży w Naturze materialnego świata.

Oczekiwanie od tego, co z Natury rzeczy przemija, że będzie trwać, jest źródłem cierpienia.

Najtrudniej pamiętać o tym, doświadczając sytuacji trudnych. Mi również. Pamiętać, że są po coś i że one też odejdą. Pamiętać o tym, kiedy mam gorszy dzień. I gdy jestem w kryzysie, który jest nieodłączną częścią dużych zmian.

W takich momentach, tym mocniej wracam do siebie. Szukam ukojenia w chwili ciszy i zawsze sięgam do mądrości przodków…

Tej która mówi, że w tym zmiennym świecie jest Coś, co się nie zmienia. Coś, co jest poza wydarzeniami, poza czasem i poza przestrzenią. Coś co trwa. Tak jak Ty trwasz. Ty, która doświadczasz świata. Ty, która jesteś. Niezależnie od zewnętrznych okoliczności.

Tym wspólnym mianownikiem jest świadomość – w Tobie, we mnie i w każdej napotkanej osobie. Świadomość za pomocą, której wszyscy jesteśmy połączeni.

1. WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA

Aktualnie wszyscy jak jeden mąż, niemal zostaliśmy postawieni przed radykalną zmianą. Dla każdego z nas epidemia koronawirusa ma inny wymiar, ale zmian zarówno w Twoim, jak i moim życiu było już wiele.

Spójrz wstecz, popatrz na drogę, którą już przeszłaś. Wylałaś wiadro łez, śmiałaś się do rozpuku, pewnie nie raz krzyczałaś ze złości. Odeszli ludzie, pojawili się nowi, zmieniły się okoliczności… Przeszłość jest już tylko wspomnieniem. Za 10 lat tak samo spojrzysz na swoją teraźniejszość.

Przemijają chwile radości i momenty bezradności…

Ponieważ ciągła zmienność leży w Naturze materialnego świata.

Oczekiwanie od tego, co z Natury rzeczy przemija, że będzie trwać, jest źródłem cierpienia.

Najtrudniej pamiętać o tym, doświadczając sytuacji trudnych. Mi również. Pamiętać, że są po coś i że one też odejdą. Pamiętać o tym, kiedy mam gorszy dzień. I gdy jestem w kryzysie, który jest nieodłączną częścią dużych zmian.

W takich momentach, tym mocniej wracam do siebie. Szukam ukojenia w chwili ciszy i zawsze sięgam do mądrości przodków…

Tej która mówi, że w tym zmiennym świecie jest Coś, co się nie zmienia. Coś, co jest poza wydarzeniami, poza czasem i poza przestrzenią. Coś co trwa. Tak jak Ty trwasz. Ty, która doświadczasz świata. Ty, która jesteś. Niezależnie od zewnętrznych okoliczności.

Tym wspólnym mianownikiem jest świadomość – w Tobie, we mnie i w każdej napotkanej osobie. Świadomość za pomocą, której wszyscy jesteśmy połączeni.

2. SAMA TWORZĘ SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ

Światem kieruje prawo przyciągania. Ludzie i zdarzenia pojawiają się w naszym życiu w zależności od przekonań i komunikatów, które (często nieświadomie) wysyłamy.

Na przykład, załóżmy, że jestem kobietą, która z różnych powodów nie akceptuje siebie i nie wierzy, że zasługuje na szacunek i partnerski związek. Prawdopodobnie przyciągnę mężczyznę, który swoim zachowaniem będzie mnie w tym przekonaniu utwierdzał. Gdybym ja siebie w pełni kochała, taki mężczyzna, w ogóle by się mną nie zainteresował (i wzajemnie) albo szybko zdał sprawę, że nie jestem dla niego albo (jeśli jest wystarczająco dojrzały), byłby gotów, razem ze mną pracować nad zmianą swojego schematu.

Wiem, że to nie jest popularny punkt widzenia. Nie zrozum mnie źle – to często nie są świadome procesy. Ogromnie dużo dzieje się na poziomie, który nie jest ani widoczny dla oka ani pojęty dla umysłu. Nikola Tesla, genialny wynalazca powiedział „jeśli chcesz zgłębić tajemnice Wszechświata, pomyśl o energii, częstotliwości i wibracji”…

Dlatego jeśli po raz kolejny w moim życiu powtarza się schemat, który mi nie odpowiada, w mojej głowie zapala się lampka ostrzegawcza. Nie szukam wtedy winy na zewnątrz, a staram się sięgnąć do źródła – do swojego wnętrza i odkryć, co we mnie sprawia, że (na przykład) pozwalam traktować się w ten sposób.

W tym sensie inni ludzie, zwłaszcza Ci najbliżsi, są naszymi lustrami, w których możemy się przeglądać. To dzięki nim możemy dotrzeć do naszych najbardziej wrażliwych miejsc i się nimi zaopiekować, przejmując za nie odpowiedzialność…

2. SAMA TWORZĘ SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ

Światem kieruje prawo przyciągania. Ludzie i zdarzenia pojawiają się w naszym życiu w zależności od przekonań i komunikatów, które (często nieświadomie) wysyłamy.

Na przykład, załóżmy, że jestem kobietą, która z różnych powodów nie akceptuje siebie i nie wierzy, że zasługuje na szacunek i partnerski związek. Prawdopodobnie przyciągnę mężczyznę, który swoim zachowaniem będzie mnie w tym przekonaniu utwierdzał. Gdybym ja siebie w pełni kochała, taki mężczyzna, w ogóle by się mną nie zainteresował (i wzajemnie) albo szybko zdał sprawę, że nie jestem dla niego albo (jeśli jest wystarczająco dojrzały), byłby gotów, razem ze mną pracować nad zmianą swojego schematu.

Wiem, że to nie jest popularny punkt widzenia. Nie zrozum mnie źle – to często nie są świadome procesy. Ogromnie dużo dzieje się na poziomie, który nie jest ani widoczny dla oka ani pojęty dla umysłu. Nikola Tesla, genialny wynalazca powiedział „jeśli chcesz zgłębić tajemnice Wszechświata, pomyśl o energii, częstotliwości i wibracji”…

Dlatego jeśli po raz kolejny w moim życiu powtarza się schemat, który mi nie odpowiada, w mojej głowie zapala się lampka ostrzegawcza. Nie szukam wtedy winy na zewnątrz, a staram się sięgnąć do źródła – do swojego wnętrza i odkryć, co we mnie sprawia, że (na przykład) pozwalam traktować się w ten sposób.

W tym sensie inni ludzie, zwłaszcza Ci najbliżsi, są naszymi lustrami, w których możemy się przeglądać. To dzięki nim możemy dotrzeć do naszych najbardziej wrażliwych miejsc i się nimi zaopiekować, przejmując za nie odpowiedzialność…

3. WYBÓR NIE JEST RZECZĄ, JEST DZIAŁANIEM

… Wiem też, że nie wszystko ode mnie zależy. Są sytuacje, na które zupełnie nie mam wpływu. Przykładów dziś nie trzeba szukać daleko…

Zawsze mam jednak wybór, z jaką postawą i z jakim umysłem przejdę przez tę sytuacje.

Mogę pogrążyć się w rozpaczy albo szukać sposobów, aby dostosować się do nowych okoliczności. Mogę karmić się strachem albo wybrać spokój. Mogę dokonać świadomego wyboru albo czekać, aż świat zdecyduje za mnie … 

Greg McKeown, autor książki Esencjalista, ujął to w ten sposób: “Często myślimy, że wybór jest rzeczą. To nieprawda. Opcje, spośród których go dokonujemy, mogą być rzeczami.

Sam wybór jest jednak działaniem. To nie jest coś, co mamy, lecz coś, co robimy (…) możemy nie mieć kontroli nad opcjami, [ale] zawsze mamy wpływ na to, jak dokonamy wyboru spośród nich”.

3. WYBÓR NIE JEST RZECZĄ, JEST DZIAŁANIEM

… Wiem też, że nie wszystko ode mnie zależy. Są sytuacje, na które zupełnie nie mam wpływu. Przykładów dziś nie trzeba szukać daleko…

Zawsze mam jednak wybór, z jaką postawą i z jakim umysłem przejdę przez tę sytuacje.

Mogę pogrążyć się w rozpaczy albo szukać sposobów, aby dostosować się do nowych okoliczności. Mogę karmić się strachem albo wybrać spokój. Mogę dokonać świadomego wyboru albo czekać, aż świat zdecyduje za mnie … 

Greg McKeown, autor książki Esencjalista, ujął to w ten sposób: “Często myślimy, że wybór jest rzeczą. To nieprawda. Opcje, spośród których go dokonujemy, mogą być rzeczami.

Sam wybór jest jednak działaniem. To nie jest coś, co mamy, lecz coś, co robimy (…) możemy nie mieć kontroli nad opcjami, [ale] zawsze mamy wpływ na to, jak dokonamy wyboru spośród nich”.

4. IM BARDZIEJ ZNAM SIEBIE, TYM BARDZIEJ SIEBIE KOCHAM

Kiedy w 2018 roku wyjeżdżałam do Stanów, moim celem było odkrycie życiowej misji i przygotowanie się do jej realizacji. Wydawało mi się wtedy, że znam siebie całkiem dobrze. Jednak to, ile się o sobie przez ten rok dowiedziałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

I choć Paulinę z dziś dzielą lata świetlne od Pauliny z wtedy, mam świadomość, że przede mną jeszcze oceany wiedzy, czekające na odkrycie. I że to jedna z moich piękniejszych życiowych podroży.

Bo im bardziej znasz siebie i przytulasz wszystko to, czego się o sobie dowiadujesz, tym bardziej rośnie twoje poczucie wartości, czyli świadomość, że jesteś w porządku taka, jaka jesteś.

Poznawanie siebie pozwala mi objąć historię mojego życia, moje wrażliwości, moją osobowość i pokochać je ze wszystkimi niuansami.

Nasza wartość jest bezwarunkowa, nadana nam z urodzenia. Niewiele ma wspólnego z pewnością siebie, która wiąże się z określonymi umiejętnościami i kompetencjami. To, czy i w jaki sposób rozwinie się poczucie własnej wartości, zależy od dorosłych, obecnych w życiu nas, jako dzieci.

Jeśli jednak nie dostałaś jej wtedy, możesz rozwijać ją również dziś. Zaczynając od najmniejszych kroków. Takich jak sprawdzenie jak się czuje Twoje ciało. Czy jest mu wygodnie w ubraniach, które dla niego wybierasz? Czy jesteś wypoczęta? Jakie myśli pojawiają się w głowie? Jak się czujesz? Czego pragniesz? Czego potrzebujesz?  

Bardzo często na takie pytania nie dajemy sobie ani czasu, ani przestrzeni. Świat pędzący w zwariowanym tempie, zadawaniu ich również nie sprzyja. I umówmy się, to nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Ale w każdym przypadku warte podjęcia wysiłku – zwłaszcza dziś, gdy świat zwolnił, nie pytając nas o pozwolenie…

4. IM BARDZIEJ ZNAM SIEBIE, TYM BARDZIEJ SIEBIE KOCHAM

Kiedy w 2018 roku wyjeżdżałam do Stanów, moim celem było odkrycie życiowej misji i przygotowanie się do jej realizacji. Wydawało mi się wtedy, że znam siebie całkiem dobrze. Jednak to, ile się o sobie przez ten rok dowiedziałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

I choć Paulinę z dziś dzielą lata świetlne od Pauliny z wtedy, mam świadomość, że przede mną jeszcze oceany wiedzy, czekające na odkrycie. I że to jedna z moich piękniejszych życiowych podroży.

Bo im bardziej znasz siebie i przytulasz wszystko to, czego się o sobie dowiadujesz, tym bardziej rośnie twoje poczucie wartości, czyli świadomość, że jesteś w porządku taka, jaka jesteś.

Poznawanie siebie pozwala mi objąć historię mojego życia, moje wrażliwości, moją osobowość i pokochać je ze wszystkimi niuansami.

Nasza wartość jest bezwarunkowa, nadana nam z urodzenia. Niewiele ma wspólnego z pewnością siebie, która wiąże się z określonymi umiejętnościami i kompetencjami. To, czy i w jaki sposób rozwinie się poczucie własnej wartości, zależy od dorosłych, obecnych w życiu nas, jako dzieci.

Jeśli jednak nie dostałaś jej wtedy, możesz rozwijać ją również dziś. Zaczynając od najmniejszych kroków. Takich jak sprawdzenie jak się czuje Twoje ciało. Czy jest mu wygodnie w ubraniach, które dla niego wybierasz? Czy jesteś wypoczęta? Jakie myśli pojawiają się w głowie? Jak się czujesz? Czego pragniesz? Czego potrzebujesz?  

Bardzo często na takie pytania nie dajemy sobie ani czasu, ani przestrzeni. Świat pędzący w zwariowanym tempie, zadawaniu ich również nie sprzyja. I umówmy się, to nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Ale w każdym przypadku warte podjęcia wysiłku – zwłaszcza dziś, gdy świat zwolnił, nie pytając nas o pozwolenie…

5. MAM ZAUFANIE DO SIEBIE I DO ŚWIATA

Dzięki temu, że coraz lepiej znam siebie, potrafię się lepiej sobą zaopiekować. A dzięki temu wiem, że mogę na sobie polegać.

I choć jest we mnie (duża) część, która chciałaby mieć wszystko pod kontrolą, to ufam swojej intuicji i w głębi serca wiem, że wszystko jest na swoim miejscu.

Aby o tym nie zapominać, potrzebuję regularnej (codziennej) praktyki medytacji i uważności. To one dają mi poczucie bezpieczeństwa, które jest niezależne od zmieniających się okoliczności. To one dają mi siłę, by poradzić sobie w każdej sytuacji. To one budują moje zaufanie do siebie.

Z kolei świadomość, że jestem czymś więcej niż tylko ciałem i umysłem – że jestem częścią większej całości – sprawiają, że mam zaufanie do świata.  

Ufam swoim wyborom. I ufam, że droga mnie prowadzi. Bo można patrzeć na życie tak, jakby nic nie było cudem i tak, jakby wszystko było cudem. Ja wybieram to drugie.

5. MAM ZAUFANIE DO SIEBIE I DO ŚWIATA

Dzięki temu, że coraz lepiej znam siebie, potrafię się lepiej sobą zaopiekować. A dzięki temu wiem, że mogę na sobie polegać.

I choć jest we mnie (duża) część, która chciałaby mieć wszystko pod kontrolą, to ufam swojej intuicji i w głębi serca wiem, że wszystko jest na swoim miejscu.

Aby o tym nie zapominać, potrzebuję regularnej (codziennej) praktyki medytacji i uważności. To one dają mi poczucie bezpieczeństwa, które jest niezależne od zmieniających się okoliczności. To one dają mi siłę, by poradzić sobie w każdej sytuacji. To one budują moje zaufanie do siebie.

Z kolei świadomość, że jestem czymś więcej niż tylko ciałem i umysłem – że jestem częścią większej całości – sprawiają, że mam zaufanie do świata.  

Ufam swoim wyborom. I ufam, że droga mnie prowadzi. Bo można patrzeć na życie tak, jakby nic nie było cudem i tak, jakby wszystko było cudem. Ja wybieram to drugie.

6. MAM MOC ZMIANY MOICH PRZEKONAŃ

Tych, które mi nie służą. Tą mocą jest świadomość. To ona jest pierwszym, drugim i kolejnym krokiem na drodze do zmian. W parze z młodszą siostrą uważnością.

Czym są przekonania? To nasze postrzeganie rzeczywistości, które przyjmujemy za fakt. Tego jak jest lub być powinno. Każdy z nas jakieś ma. Przekonania kształtują się poprzez sposób, w jaki byliśmy wychowani lub na bazie naszych własnych doświadczeń. Mogą dotyczyć pieniędzy, związków, pracy itd. Mogą być wspierające lub ograniczające. W każdym przypadku mają ogromny wpływ na nasze życie.

Przekonania (te nieuświadomione również) generują adekwatne myśli i sposoby działania, a te “generują” adekwatną do nich rzeczywistość.  

Podzielę się z Tobą dwoma ważnymi przekonaniami, które przez wiele lat mocno kształtowały moje życie. Pierwsze to „Nie mam czasu”, a drugie „W życiu musi być trudno”

Tak funkcjonowała moja najbliższa rodzina. Problemy finansowe, ciągłe zmiany, przeprowadzki… Totalny brak stabilności i przewidywalności. I wieczny niedoczas. Później w swoim dorosłym życiu, również przyciągałam podobne sytuacje.

Dziś wiem, że nie jestem niewolniczką moich przekonań. I świadomie pracuję nad tym, by je zmienić.

6. MAM MOC ZMIANY MOICH PRZEKONAŃ

Tych, które mi nie służą. Tą mocą jest świadomość. To ona jest pierwszym, drugim i kolejnym krokiem na drodze do zmian. W parze z młodszą siostrą uważnością.

Czym są przekonania? To nasze postrzeganie rzeczywistości, które przyjmujemy za fakt. Tego jak jest lub być powinno. Każdy z nas jakieś ma. Przekonania kształtują się poprzez sposób, w jaki byliśmy wychowani lub na bazie naszych własnych doświadczeń. Mogą dotyczyć pieniędzy, związków, pracy itd. Mogą być wspierające lub ograniczające. W każdym przypadku mają ogromny wpływ na nasze życie.

Przekonania (te nieuświadomione również) generują adekwatne myśli i sposoby działania, a te “generują” adekwatną do nich rzeczywistość.  

Podzielę się z Tobą dwoma ważnymi przekonaniami, które przez wiele lat mocno kształtowały moje życie. Pierwsze to „Nie mam czasu”, a drugie „W życiu musi być trudno”

Tak funkcjonowała moja najbliższa rodzina. Problemy finansowe, ciągłe zmiany, przeprowadzki… Totalny brak stabilności i przewidywalności. I wieczny niedoczas. Później w swoim dorosłym życiu, również przyciągałam podobne sytuacje.

Dziś wiem, że nie jestem niewolniczką moich przekonań. I świadomie pracuję nad tym, by je zmienić.

7. WSZYSTKO MA SWÓJ CZAS

To lekcja, której zaakceptowanie przychodzi mi chyba najtrudniej. Ponieważ mam ogromny apetyt na życie. I wizję tego, jak chcę, żeby wyglądało. Do tego każdego dnia jestem bombardowana milionem bodźców i opcji, którym często trudno się oprzeć i pośród których trudno odróżnić zachcianki od realnych potrzeb… 

Jedno z praw duchowych mówi, że wszystko zaczyna się we właściwym momencie. Ani chwilę za wcześnie ani za późno. Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć w naszym życiu coś nowego, wtedy to nastąpi.

Dlatego uczę się odpuszczać. Pamiętać, że nie mogę mieć wszystkiego na raz. Znajdować czas na wszystko, co dla mnie naprawdę ważne. Dokonywać mądrych wyborów. Być dla siebie bardziej łagodną. Nigdzie się nie spieszyć. Pamiętać, że sama droga też jest piękna.

Bo wiem, że im bardziej się buntuję, opieram czy próbuję przyspieszyć, tym bardziej niespokojny staje się mój umysł. A wtedy pojawiają się pragnienia, wkrada niezadowolenie, kiełkują wątpliwości, a stąd już prosta droga do poczucia braku i niezadowolenia. A ja świadomie wybieram szczęście. Bo szczęście jest wyborem.

7. WSZYSTKO MA SWÓJ CZAS

To lekcja, której zaakceptowanie przychodzi mi chyba najtrudniej. Ponieważ mam ogromny apetyt na życie. I wizję tego, jak chcę, żeby wyglądało. Do tego każdego dnia jestem bombardowana milionem bodźców i opcji, którym często trudno się oprzeć i pośród których trudno odróżnić zachcianki od realnych potrzeb… 

Jedno z praw duchowych mówi, że wszystko zaczyna się we właściwym momencie. Ani chwilę za wcześnie ani za późno. Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć w naszym życiu coś nowego, wtedy to nastąpi.

Dlatego uczę się odpuszczać. Pamiętać, że nie mogę mieć wszystkiego na raz. Znajdować czas na wszystko, co dla mnie naprawdę ważne. Dokonywać mądrych wyborów. Być dla siebie bardziej łagodną. Nigdzie się nie spieszyć. Pamiętać, że sama droga też jest piękna.

Bo wiem, że im bardziej się buntuję, opieram czy próbuję przyspieszyć, tym bardziej niespokojny staje się mój umysł. A wtedy pojawiają się pragnienia, wkrada niezadowolenie, kiełkują wątpliwości, a stąd już prosta droga do poczucia braku i niezadowolenia. A ja świadomie wybieram szczęście. Bo szczęście jest wyborem.

8. JESTEM DLA SIEBIE NAJWAŻNIEJSZA

Wierzę, że przyszliśmy na ten świat, by czynić dobro i dzielić się swoimi talentami z innymi. Wiem jednak, że to nie jest możliwe, jeśli w pierwszej kolejności nie zadbamy o siebie. Bo z pustego nie nalejesz …

Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej zrobić – gdy „cały świat” nieustannie czegoś od nas chce.

Dlatego ja w pierwszej kolejności ustalam ze sobą, co jest dla mnie ważne. Co jest moim minimum, które staram się chronić, jak największy skarb. W moim przypadku to poranna praktyka medytacji, krótkie chwile refleksji przed pójściem spać lub w ciągu dnia i regularna aktywność fizyczna.

Mam świadomość, że nikt inny o znalezienie tych chwil dla mnie nie zadba.

I kiedy ja swoje minimum przez dłuższą chwilę zaniedbam, moja wysoka wrażliwość szybko sprowadzi mnie do parteru i upomni się o znacznie więcej troski i uważności.

Chcesz nauczyć się lepiej dbać o siebie i swoje potrzeby?

–> przeczytaj artykuł o nawykach porannych

–> Wykonaj ze mną swoją pierwszą medytację

–> Naucz się wykonywać powitania słońca

8. JESTEM DLA SIEBIE NAJWAŻNIEJSZA

Wierzę, że przyszliśmy na ten świat, by czynić dobro i dzielić się swoimi talentami z innymi. Wiem jednak, że to nie jest możliwe, jeśli w pierwszej kolejności nie zadbamy o siebie. Bo z pustego nie nalejesz …

Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej zrobić – gdy „cały świat” nieustannie czegoś od nas chce.

Dlatego ja w pierwszej kolejności ustalam ze sobą, co jest dla mnie ważne. Co jest moim minimum, które staram się chronić, jak największy skarb. W moim przypadku to poranna praktyka medytacji, krótkie chwile refleksji przed pójściem spać lub w ciągu dnia i regularna aktywność fizyczna.

Mam świadomość, że nikt inny o znalezienie tych chwil dla mnie nie zadba.

I kiedy ja swoje minimum przez dłuższą chwilę zaniedbam, moja wysoka wrażliwość szybko sprowadzi mnie do parteru i upomni się o znacznie więcej troski i uważności.

Chcesz nauczyć się lepiej dbać o siebie i swoje potrzeby?

–> przeczytaj artykuł o nawykach porannych

–> Wykonaj ze mną swoją pierwszą medytację

–> Naucz się wykonywać powitania słońca

9. NIE OCENIAM, BO NIGDY NIE WIDZĘ PEŁNEGO OBRAZU

A przynajmniej staram się tego nie robić. To tak zakorzenione w naszej kulturze, że często robimy to z automatu. Wyrażamy opinie, wydajemy werdykty, patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń.

Nieocenianie przychodzi mi tym łatwiej, im lepiej znam siebie. Im wyraźniej widzę, ile warstw i zależności składa się na to, kim i jaka jestem. Jak złożone i wielowymiarowe jest moje życie oraz wybory, jakich dokonuję.

Nigdy w pełni nie wiemy, co dzieje się za kulisami w życiu drugiego człowieka. Dlatego ja pozwalam innym żyć zgodnie z własnymi wartościami i sumieniem.

Z tą lekcją wiąże się również moja zasada, że nie udzielam rad, jeśli nie jestem o nie proszona.

Pisałam już o tym, ale będę to powtarzać. Ocenianie czy dawanie nieproszonych rad, jest rodzajem komunikacji przemocowej.

Często robimy to w najlepszej wierze, ale gdyby tak zmienić perspektywę… Jeśli ktoś przychodzi do mnie i ma w sobie gotowość podzielić się kawałkiem swojego świata – być może tym kawałkiem, którego się wstydzi – zamiast spieszyć z radą, w pierwszej kolejności staram się wysłuchać i zrozumieć.

Zaufanie buduje się w najmniejszych gestach i łatwo je zaprzepaścić. Dlatego jeśli czujesz, że możesz realnie pomóc, najpierw zapytaj, czy twój rozmówca tego oczekuje. Pamiętaj, że bardzo często pragniemy po prostu, by ktoś nas usłyszał. Dopiero z tego poziomu jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedź w sobie lub jeśli trzeba, poprosić o pomoc.

9. NIE OCENIAM, BO NIGDY NIE WIDZĘ PEŁNEGO OBRAZU

A przynajmniej staram się tego nie robić. To tak zakorzenione w naszej kulturze, że często robimy to z automatu. Wyrażamy opinie, wydajemy werdykty, patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń.

Nieocenianie przychodzi mi tym łatwiej, im lepiej znam siebie. Im wyraźniej widzę, ile warstw i zależności składa się na to, kim i jaka jestem. Jak złożone i wielowymiarowe jest moje życie oraz wybory, jakich dokonuję.

Nigdy w pełni nie wiemy, co dzieje się za kulisami w życiu drugiego człowieka. Dlatego ja pozwalam innym żyć zgodnie z własnymi wartościami i sumieniem.

Z tą lekcją wiąże się również moja zasada, że nie udzielam rad, jeśli nie jestem o nie proszona.

Pisałam już o tym, ale będę to powtarzać. Ocenianie czy dawanie nieproszonych rad, jest rodzajem komunikacji przemocowej.

Często robimy to w najlepszej wierze, ale gdyby tak zmienić perspektywę… Jeśli ktoś przychodzi do mnie i ma w sobie gotowość podzielić się kawałkiem swojego świata – być może tym kawałkiem, którego się wstydzi – zamiast spieszyć z radą, w pierwszej kolejności staram się wysłuchać i zrozumieć.

Zaufanie buduje się w najmniejszych gestach i łatwo je zaprzepaścić. Dlatego jeśli czujesz, że możesz realnie pomóc, najpierw zapytaj, czy twój rozmówca tego oczekuje. Pamiętaj, że bardzo często pragniemy po prostu, by ktoś nas usłyszał. Dopiero z tego poziomu jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedź w sobie lub jeśli trzeba, poprosić o pomoc.

10. JESTEM Z SIEBIE DUMNA

Ostatnie, ale w danym momencie chyba dla mnie najważniejsze… 

Jestem dumna z drogi, którą przeszłam… Z zapisanej na kartach mojego życia historii.

Jestem dumna z mojej siły i moich słabości…

Jestem dumna, bo mam odwagę żyć w zgodzie z własnym sercem.

Jestem dumna, bo tworzę szczęśliwy związek.

Jestem dumna, bo z każdym rokiem staję się mądrzejsza i piękniejsza – wewnętrznie i zewnętrznie… 

Doceniam i kocham siebie.                                                                           

Za to wszystko i tak po prostu, bez powodu.

10. JESTEM Z SIEBIE DUMNA

Ostatnie, ale w danym momencie chyba dla mnie najważniejsze… 

Jestem dumna z drogi, którą przeszłam… Z zapisanej na kartach mojego życia historii.

Jestem dumna z mojej siły i moich słabości…

Jestem dumna, bo mam odwagę żyć w zgodzie z własnym sercem.

Jestem dumna, bo tworzę szczęśliwy związek.

Jestem dumna, bo z każdym rokiem staję się mądrzejsza i piękniejsza – wewnętrznie i zewnętrznie… 

Doceniam i kocham siebie.                                                                           

Za to wszystko i tak po prostu, bez powodu.

Mam świadomość, że każdy z tych punktów to temat na oddzielny artykuł, wykład, a potem tygodnie, miesiące albo i lata odkrywania i testowania na sobie. Dlatego miej na uwadze, że upraszczam i skracam. Jeśli chcesz wiedzieć więcej obserwuj moje social media, gdzie będę rozwijać każdy z poruszanych tutaj wątków.

 Uważasz, że ten artykuł jest przydatny?. 

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi. Możesz też napisać mi, która lekcja zapadła Ci najbardziej w pamięć.  

Test na doszę

Jeden ze sposobów na lepsze poznanie siebie oferuje Ajurweda. Wykonaj test i dowiedz się jakim typem osobowości jesteś