fbpx

“Jutro wstanę godzinę wcześniej i pójdę pobiegać”. Być może tak sobie postanawiasz? Ale budzisz się kolejnego dnia i zastaje Cię szara rzeczywistość. Głowa ciężka, siła przyciągania jeszcze większa?

Wreszcie kiedy budzik nie daje o sobie zapomnieć, zwlekasz się z łózka. Pijesz kawę, aby postawić się na nogi. A potem jeszcze jedną, aby jakoś przetrwać ten dzień?

Jeśli taki lub podobny scenariusz towarzyszą Ci częściej niż byś sobie tego życzyła, przeczytaj ten artykuł i dowiedz się jak zaprzyjaźnić się ze swoimi porankami.

Ważne jak zaczynasz

To drugi artykuł z cyklu “Jak mieć więcej energii”, w którym omawiam codzienne małe nawyki do dobrego samopoczucia i wysokiego poziomu energii. Pierwszy artykuł możesz przeczytać tutaj.

Nie przerażaj się ilością – większość z tych rzeczy nie wymaga wiele czasu. A gwarantuję, że efekt zobaczysz bardzo szybko. 

1. Dobry czas na pobudkę 

O tym, o której chodzić spać i jaka jest najlepsza pora na pobudkę pisałam w poprzednim artykule.

Jak już się obudzisz, pierwsze kroki pokieruj w stronę kuchni, aby zagotować wodę (dlaczego dowiesz się czytając dalej).

Potem przychodzi czas na toaletę i … 

2. Czyszczenie języka 

To genialny rytuał, który jest wciąż zaskakująco mało popularny na Zachodzie. To czynność, bez której nie wyobrażam sobie poranka i do której chcę Cię bardzo zachęcić.

ALE O CO WŁAŚCIWIE CHODZI?

W czasie snu produkcja śliny w jamie ustnej jest ograniczona do minimum (bo nie bylibyśmy w stanie jej połykać). Jedną z ważnych funkcji śliny jest rozkładanie bakterii – w ciągu dnia sprawnie rozprawia się ona z milionami mikrobów. Jednak kiedy śpimy (a razem z nami nasze gruczoły ślinowe), bakterie w jamie ustnej urządzają sobie dyskotekę. Stąd poranny nalot na języku i nieprzyjemny zapach z ust (czyli lotne związki siarki wyprodukowane przez bakterie).

Samo mycie zębów, a nawet czyszczenie języka za pomocą nakładek, które znajdują się na niektórych szczoteczkach nie wystarcza, by tych (setek tysięcy) bakterii się pozbyć.

Z pomocą przychodzą specjalne urządzenia – skrobaczki, najlepiej ze stali nierdzewnej lub miedziane.

Jak korzystać ze skrobaczki do języka? Trzymaj skrobaczkę w obu rękach i delikatnie oczyszczaj język z białego nalotu od nasady do samego końca. Rób tak, aż do wyczyszczenia całej powierzchni (kilka do kilkunastu razy), za każdym razem przepłukując przyrząd wodą. Jeśli wieczorem zauważasz duży nalot, możesz to powtórzyć.

Ile kosztują i i gdzie je kupić? Taki przyrząd kosztuje kilkanaście złotych. Możesz go znaleźć na allegro, w wybranych sklepach ze zdrową żywnością (jeśli masz szczęście) lub tutaj. Jeśli jednak nie chcesz niczego kupować, zacznij od tego, co już masz w domu tj. łyżeczki do herbaty.  

To nie wszystko. Czyszczenie języka to nie tylko dobra praktyka higieniczna. Język zawiera ogromną ilość zakończeń nerwowych. Ze świecą szukać podobnej. Czyszczenie języka za pomocą skrobaczki stymuluje te zakończenia nerwowe, tym samym pobudzając wszystkie organy wewnętrzne do pracy. Pobudza również Agni (ogień trawienny) oraz enzymy trawienne, przygotowując do zbliżającego się śniadania.

Czy wiesz, że?

Ilość i wygląd porannego nalotu na języku dostarcza dużo informacji o kondycji naszego organizmu? Choć nalot jest rzeczą naturalną, jego gruba warstwa świadczy o dużej ilości toksyn w naszym organizmie i może być pierwszym sygnałem do przyjrzenia się kondycji twojego układu pokarmowego i odpornościowego, szczególnie jeśli towarzyszą mu problemy z trawieniem, brak energii w ciągu dnia i inne objawy.

3. Nawilżenie nosa 

W okresie jesień-zima, gdy powietrze w domu i nasze nozdrza są wysuszone przez systemy grzewcze, możesz zakraplać nos ciepłym nierafinowanym olejem sezamowym lub ghee (masłem klarowanym). Wykorzystaj do tego zakraplacz z pipetą.

Olej umieść w małym naczyniu i podgrzej przez chwilę w kąpieli wodnej. Przed aplikacją sprawdź jego temperaturę. Uważaj, aby nie był zbyt ciepły. Zaaplikuj 3-5 krople na każdą dziurkę. Ten niewinny zabieg nie tylko nawilży wysuszone nozdrza. Nos to brama wejściowa do mózgu i według Ajurwedy jego stosowanie podnosi poziom energii życioweji przynosi ulgę w wielu dolegliwościach zlokalizowanych w okolicy głowy i karku.

4. Ciepła woda 

Szklanka ciepłej wody na czczo to kolejny po czyszczeniu języka kluczowy element mojej porannej codzienności.

Dlaczego? Dlatego, że ma pozytywny i namacalny wpływ na pracę jelit, a ich prawidłowe funkcjonowanie bezpośrednio przekłada się na nasze samopoczucie i zdrowie całego organizmu.  

Jak to działa? Do momentu, kiedy o poranku przyjmiemy pierwszy pokarm, zwieracze, czyli mięśnie okrężne strzegące wejścia do żołądka i jelit, są rozluźnione, a tym samym bramy wejściowe do tych narządów otwarte. Oznacza to, że woda wypita na czczo nie zostanie przez nasz organizm wchłonięta, a swobodnie przepłynie przez przewód pokarmowy. Kiedy dotrze do jelit, zadziała jak szczotka lub wąż ogrodowy, pomagając skierować to, co ma być usunięte, do wyjścia, czyli odbytu.

Ważne, aby była to ciepła (przegotowana) woda, ponieważ ciepło rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa przepływ krwi do jelit, przyspieszając ten proces. Możesz ew. dodać odrobinę soku z cytryny i/lub plasterek imbiru. 

Dlaczego woda, a nie kawa albo herbata? Ponieważ te drugie zawierają kofeinę (lub teinę), środki psychoaktywne, które nadmiernie stymulują i tak już przeciążone nadnercza. Dodatkowo wypite na czczo sprzyjają zaparciom.

5. Czas na wypróżnienie 

Naturalną czynnością, która powinna nastąpić po wypiciu szklanki wody jest wypróżnienie.

Na pewno znasz to podłe uczucie,kiedy mimo najlepszych chęci, sprawy toaletowe nie idą po Twojej myśli. Uczucie ciężkości, gorszy nastrój, wzdęcia to tylko kilka z możliwych atrakcji. 

Jeszcze do niedawna był to temat wstydliwy, a same jelita i ich wpływ na nasz organizm był niedoceniany. Dziś już wiemy, jak są ważne. Naukowcy nie bez kozery nazywają je drugim mózgiem.

PRAWIDŁOWE TRAWIENIE TO STAN DELIKATNEJ RÓWNOWAGI, O KTÓRY NALEŻY DBAĆ KAŻDEGO DNIA. PICIE CIEPŁEJ WODY NA CZCZO TO WAŻNY, ALE NIEWYSTARCZAJĄCY ELEMENT TROSKI O TWOJE JELITA.

Regularnym wypróżnieniom bardzo sprzyja przewidywalny rytm dnia. Wiem, że to nie zawsze możliwe, ale staraj się zachowywać stałe pory posiłków, dbać o odpowiednie nawodnienie, zbilansowaną dietę i regularną aktywność fizyczną. To kilka rzeczy, za które Twoje jelita szybko Ci się odwdzięczą. 

Wracając do ciepłej wody o poranku. Nawet jeśli na początku po jej wypiciu, nie będziesz odczuwać parcia, udaj się do toalety i posiedź tam przez kilka minut. Pozwól organizmowi się przyzwyczaić i odczytać sygnał, że to czas na toaletę. Nasz organizm jest bardzo mądry i przy odrobinie twojej pomocy, z przyjemnością dostroi się do nowego rytmu.

Jest jeszcze jedna kwestia …

CZY JESTEŚ PEWNA, ŻE PRAWIDŁOWO KORZYSTASZ Z TOALETY?

Choć może wydać Ci się nie na miejscu, to pytanie jest bardzo ważne. 

W czym rzecz? Toalety, jakie znamy dziś istnieją od stosunkowo niedawna (tj. XIX wieku). Przez tysiące lat rozprawialiśmy się z tematem kucając np. w lesie czy do dziury w ziemi. Do załatwiania się w takiej pozycji przystosowany jest nasz układ trawienny.

W przysiadzie ostatni odcinek jelita grubego i odbyt ustawione są niemal pionowo – mówiąc wprost nasza kupa ma prostą drogę wyjścia. W pozycji siedzącej („na tronie”) nie dość, że odcinek ten ustawiony jest pod kątem, to mięsień znajdujący się wokół, oplata je niczym lasso, przez co potrzeba dużo więcej wysiłku, by osiągnąć ten sam efekt (średnio 130 sekund w porównaniu do 50 sekund w przysiadzie).

W niektórych krajach (np. Indiach) toalety w postaci dziur w podłodze są nadal na porządku dziennym. I okazuje się, (potwierdzają to badania), że te kraje mają znacznie mniej problemów z wypróżnianiem się i hemoroidami.

CZY TO OZNACZA, ŻE W TOALECIE POWINNIŚMY POWRÓCIĆ DO EPOKI KAMIENIA ŁUPANEGO?

Nie, wystarczy że siedząc na tronie zasymulujemy sytuację przysiadu poprzez uniesienie nóg (umieszczenie ich na niskim stołku) i lekkie pochylenie do przodu, jak na obrazku poniżej. Jeśli to nie wystarczy, dodaj rytmiczne kołysanie w przód i w tył. Nawet jeśli brzmi to dla Ciebie niedorzecznie, spróbuj. Podziękujesz mi później. 

Ilustracja autorstwa Jill Enders pochodzi z genialnej książki „GUT The Inside Story of Body’s Most Underrated Organ” Guilii Enders (wyd. Greystone Books Ltd, 2015)

6. Zimny prysznic 

Jedni wolą kąpać się rano, inni wieczorem. Każda pora ma swoje uzasadnienie. Chociaż nie jest wskazane, by szorować ciało dwa razy dziennie (aby nie pozbawić skóry naturalnej warstwy ochronnej), ja zazwyczaj biorę prysznic zarówno rano i wieczorem.

Wieczorna kąpiel pozwala mi usunąć brud, kurz i pot, które nagromadziły się na mojej skórze w ciągu dnia. To czas na dokładne mycie.

Poranny prysznic ma inne, bardzo ważne zadanie – usunąć zmęczenie, dodać energii i świeżości. Trwa on jednak krótko i czasami nawet nie używam w ogóle mydła. To głównie sposób na zmycie resztek snu i pobudzenie organizmu.

7. Chwila dla siebie 

Chwile, w których jesteś tylko ze sobą i tylko dla siebie – tak wieczorem, jak i o poranku – są bardzo ważne. 

Nasz umysł niemal bez ustanku jest na wysokich obrotach. Ma tendencję do ciągłego lawirowania pomiędzy tym, co było, a tym co może się zdarzyć. Rzadko „smakuje” chwilę obecną. Najbardziej skutecznym sposobem, by go tam sprowadzić jest medytacja.

Najprostszą formą medytacji jest obserwacja własnego oddechu. Oddech jest jednym z głównych źródeł energii, a do tego jest łącznikiem pomiędzy naszym ciałem a umysłem. Ma potężną moc. A ograniczone przez stres, pośpiech, ciasne ubrania i brak uważności, oddychamy najczęściej płytko, wykorzystując tylko ułamek jego potencjału.

Możesz to zmienić w każdej chwili. Kolejnego poranka znajdź parę minut i zrób to. Usiądź wygodnie z prostym kręgosłupem. W siadzie skrzyżnym lub na krześle (stopy powinny wtedy dotykać ziemi). Zamknij oczy i obserwuj. Wdech i wydech. Spokojnie i bez pośpiechu. Jeśli pojawiają się jakieś myśli, nie próbuj się ich pozbyć. Obserwuj je, jakby nie były Twoje. Zupełnie bez wysiłku.

To może trwać nawet 2 minuty. Tyle na ile w danej chwili Cię stać. Powtarzaj to każdego dnia, co najmniej przez 2 tygodnie.

WIEM, ŻE SZUKANIE TYCH CHWIL NIE JEST PROSTE. WYMAGA DYSCYPLINY. SZCZEGÓLNIE NA POCZĄTKU. GWARANTUJĘ JEDNAK, ŻE BARDZO SZYBKO ZOBACZYSZ EFEKTY.

NIE TYLKO W POSTACI WIĘKSZEJ ILOŚCI ENERGII, ALE RÓWNIEŻ SPOKOJU. BO
MEDYTACJA PRZYNOSI RÓWNIEŻ UKOJENIE

Ważne

Umysł i emocje są ściśle związane z oddechem. Zaobserwuj, jak silne emocje np. strach, złość albo wielka radość zmieniają twój oddech. To działa również w drugą stronę. Za pomocą oddechu możesz regulować swoje emocje. 

8. Czas na śniadanie

Jeść czy nie jeść? Tłuszcze czy węglowodany? Oto są pytania. Odpowiadam na nie z punktu widzenia Ajurwedy w kolejnym artykule.

Co dalej?

Teraz jesteś gotowa podbijać świat … albo po prostu stawiać czoła codziennym wyzwaniom z uśmiechem na ustach 🙂

Zobacz też, co możesz robić w ciągu dnia, by to dobre samopoczucie utrzymywać – Zdrowe nawyki w ciągu dnia

A jeśli jeszcze nie wiesz, jakim typem osobowości wg Ajurwedy jesteś …

Wykonaj test

Dzięki niemu poznasz swoje Prakriti oraz otrzymasz indywidualny raport z cennymi wskazówkami, które będziesz mogła wdrożyć do swojego życia od zaraz.